Lot po bretońsku
September 6th, 2009 Posted in Turystyka i sportBudynek Waterside, miasteczko Harmondsworth, Wielka Brytania. W tej spokojnej, równinnej okolicy mieści się siedziba brytyjskiej korporacji, będącej gigantem na rynku linii lotniczych.
Linie lotnicze British Airways zostały założone 31 marca 1974 r. Powstały z połączenia dwóch przedsiębiorstw: British Overseas Airways Corporation oraz British European Airlines. Duże same w sobie organizacje utworzyły prawdziwego kolosa, który dziś dysponuje flotą ponad dwustu trzydziestu samolotów i oferuje m.in. przeloty do USA, na Ibizę, czy to niemal stu pięćdziesięciu innych miejscowości na całym świecie.
Jednak ten gigant nie od początku był własnością prywatną. Powstał z inicjatywy Partii Pracy, a sprywatyzowano go dopiero w 1981 r. Wówczas rozpoczęła się ekspansja korporacji: kupowano nowe maszyny, przejmowano mniejsze, konkurencyjne linie (np. niemieckie Delta Air Transport), a także dbano o swoich klientów. Choć bilety lotnicze posiadały ceny, które nie wskazywały, że BA oferuje tanie latanie, to w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku firma otrzymała wyróżnienie w postaci tytułu “najbardziej lubianych linii lotniczych na świecie”.
Pod koniec lat dziewięćdziesiątych British Airways odnotowały spadek zysków. Był to dość burzliwy okres “życia” przedsiębiorstwa – często zmieniali się jego prezesi, pojawiły się długi, musiano odsprzedawać wcześniej zakupione zagraniczne linie. Dopiero w pierwszej połowie pierwszej dekady XXI w. firma zaczęła wracać do formy. Nowy człowiek u steru – Willie Walsh – zdołał poczynić oszczędności i sprawił, że BA ponownie zaczęły zdobywać nagrody.
Okazało się jednak, że to nie koniec problemów. W 2005 r. na firmę nałożono rekordową karę 300 milionów dolarów za udział w zmowie rynkowej. Na dodatek nowo wybudowany brytyjski Terminal 5, który kosztował ponad cztery miliardy funtów, zaczął nastręczać mnóstwa problemów natury technicznej. Przed kilkoma miesiącami pracowników korporacji poproszono o przepracowanie całego miesiąca za darmo.
Choć problemy finansowe British Airways się nie skończyły, firma nie przestaje dbać o swoich klientów. W końcu to oni zadecydują o jej przyszłości. Dlatego można być pewnym, że pasażerowie BA zostaną dobrze potraktowani. Nie tylko wpisuje się to w chlubne tradycje firmy; obecnie jest to koniecznym warunkiem do utrzymania się przez nią na rynku.
Proszę się zalogować.
Tags: linie lotnicze, loty, podróże, turystyka
Sorry, comments for this entry are closed at this time.